Dzisiaj jest:
Odsłonięcie Największego
STOLEMA na Świecie
przy Gminnym Ośrodku Kultury w
Nowej Wsi Lęborskiej
Polskie Towarzystwo
Turystyczno – Krajoznawcze oddział Gdański, Komisja Turystyki Pieszej i
Kolarskiej, Klub Turystów Pieszych „Bąbelki”
na Szlakach Turystycznych Gminy Nowa Wieś Lęborska
zorganizowali 5 -7 luty 2010 r.
„V Zimowy Rajd Kaszubsko –
Pomorski „STOLEMY” 2010”
pod honorowym patronatem
Starosty Lęborskiego Ryszarda
Wenty oraz
Wójta Gminy Nowa Wieś Lęborska
Ryszarda Wittke
Celem
rajdu było
-promocja turystyczna powiatów, miast i gmin województwa pomorskiego
-ukazanie uczestnikom rajdu piękna Ziemi Lęborskiej zimą
-propagowanie form czynnego wypoczynku
-rozbudzanie zainteresowań krajoznawczych i regionalnych dzieci i młodzieży
-spotkanie miłośników różnych dyscyplin turystyki z całej Polski
-wymiana doświadczeń turystów i kadry PTTK.
Patronat medialny objęli : "Dziennik Bałtycki", "Glos Pomorza", Kwartalnik
„Jantarowe Szlaki", Portal informacyjny www.naszemiasto.pl , www.wrotapomorza.pl
, Radio KASZEBE , Radio Gdańsk, TV Regionalna
ORGANIZATOR Oddział Gdański PTTK WWW,
Komisja Turystyki Pieszej i Kolarskiej ; Klub Turystów Pieszych „Bąbelki”
przy współorganizacji: Starostwa
Lęborskiego i Gminy Nowa Wieś Lęborska, oraz współpracy: Urzędu Miejskiego w
Lęborku, Urzędu Gminy w Cewicach, Nadleśnictwa Lębork, Nadleśnictwa Cewice, JW w
Siemirowicach, Posła Ziemi Lęborskiej, Gminnego Ośrodka Kultury w Nowej Wsi
Lęborskiej, Zespołu Szkół w Leśnicach,
m-KRTW„Rzulf” , Klubu INO„Neptun”
W piątek turyści wyszli na trasy rajdowe – każda według oddzielnej marszruty.
Zaskoczyła ich gościnna Sołtys Darżewa poczęstunkiem
własnym smalczykiem kawą i herbatą
w Stanicy turystycznej w Darżewie , a wieczorem
w Leśnicach odbył się pokaz o tematyce leśnej.
Sobota zaowocowała wyjazdem do Siemirowic gdzie
zwiedzano lotnisko wojskowego, a potem długi marsz powrotny z poczęstunkiem w
Stanicy Turystycznej w Dziechlinie oraz
imprezy towarzyszące w Bazie noclegowej Leśnice, konkurs krajoznawczy oraz
wyjście na Marsze na Orientację. Szlagierem było wieczorne ognisko z
kiełbaskami.
W niedzielę w Gminnym Ośrodku Kultury podczas Uroczystego zakończenia rajdu
dokonano dekoracji najlepszych w
rywalizacji turystycznej symbolicznymi nagrodami , które były tylko formą
pamiątki bo największym walorem tej
imprezy była jej atmosfera.
Dyrektor GOK
Krzysztof Pruszak
PS. Jako załącznik
W tym miejscu należy przybliżyć legendę o Stolemach
Stolemy
Zanim
Kaszubami całkowicie zawładnął człowiek, panami tej krainy były stolemy.
Kształtem przypominały ludzi, ale wzrostem przewyższały ich kilkakrotnie.
Posiadały też ogromną siłę. Drzewa wyrywały niczym źdźbła trawy. Ciskały
wielkimi głazami jak ziarnkami grochu. Jednym słowem, były to olbrzymy. Nic
dziwnego, że ludzie bali się stolemów, schodzili im z drogi i kryli się przed
nimi. Olbrzymy jednak zdawały sobie sprawę, że jest ich coraz mniej, a ludzi
coraz więcej.
Któregoś dnia stolemy leżały nad brzegiem morza i odpoczywały w cieniu drzew.
Rozprawiały o tym i o owym, aż pomału ich rozmowa zeszła na temat ludzi.
– Jest ich coraz więcej – rzekł starszy.
–
Wycinają lasy i zakładają pola – dodał młodszy.
–
Wyławiają ryby z jezior, zabierają nam ryby i orzechy.
–
Budują nowe wioski i rozbudowują stare.
– Oj!
niedobrze z nami!
–
Niedobrze!
I tak
od słowa do słowa uradzili, że trzeba ludzi zniszczyć. Najpierw jednak, by
zebrać siły, postanowili uciąć sobie krótką drzemkę.
Całą
tę rozmowę słyszał młody rybak. Przestraszył się bardzo, ale głowy nie stracił.
Cichutko wszedł na sosnę i szyszką rzucił w nos starszego stolema. Ten poderwał
się i mówi do młodego:
– Ty!
bez głupich żartów, dobra?
– No
co ty, nic przecież nie zrobiłem – tłumaczył się młody.
–
Spróbuj jeszcze raz, a zobaczysz...!
Kiedy
znowu usnęli, rybak rzucił szyszką w nos drugiego stolema. Teraz ten, choć
młodszy, rozgniewał się na drugiego, ale szybko dał się udobruchać. Po chwili
rybak znowu rzucił w starszego, później jeszcze raz w młodego i rzucał tak
długo, aż doszło między nimi do ostrej sprzeczki. Ta zaś bardzo szybko
przerodziła się w bójkę.
Nie
była to zwykła walka. Starszy nie chciał pozwolić, by pokonał go jakiś młokos.
Młody miał już dosyć ustępowania starszemu i uznał, że czas mu pokazać, kto jest
silniejszy. Od szarpaniny szybko przeszli do tarzania się po piachu, a potem w
ruch poszły pięści. Następnie obydwaj zaczęli wyrywać drzewa i walczyć nimi jak
maczugami. Grube pnie trzaskały jak zapałki. Brali wtedy nowe, aż wkoło zrobiło
się pusto.
Młody
rybak szczęśliwie zdążył zejść ze swej sosny i uciec do domu. Z daleka
przyglądał się tej straszliwej walce i zaczął nawet żałować swego postępku.
Stolemy natomiast walczyły dalej. Zapadł zmierzch, a bitwa nie ustawała. Może
przerwałaby ją noc, lecz wraz z nią pojawiła się burza. Pioruny oświetlały
walczących, a ci sięgnęli po nową broń.
Spod
kaszubskich piachów dobywali kawałki skał i rzucali w siebie ze złością. Rzadko
jednak trafiali, więc kamienie, mijając ciała olbrzymów, leciały dalej. Do dziś
można je znaleźć w najróżniejszych zakątkach Kaszub. Niektóre leżą tak jak
spadły: przy drogach, nad brzegami jezior i wśród pól. Inne rozbijały się na
drobne kawałki i spadały na ziemię jak nasiona.
Przez
wieki Kaszubi zbierali je ze swych pól, lecz wcale nie widać, by było ich mniej.
Brukowali nimi drogi, wznosili z nich fundamenty domów i mosty. Ich niezliczona
liczba daje wyobrażenie o tym, jak zaciekła była walka stolemó.
W
końcu jednak olbrzymom zabrakło sił. Legli znów obok siebie, niewładni już
ruszyć ręką ani nogą. Wtedy znów odezwał się starszy:
–
Przyznaj się, dlaczego we mnie rzucałeś szyszkami?
–
Przyrzekam ci bracie, że to nie ja – jęknął młodszy.
– Ja
też w ciebie nie rzucałem – wysapał starszy. – To znaczy, że zrobił to ktoś
inny.
Wtedy
przyszła im do głowy pewna myśl:
– To
musiał być jakiś człowiek! – resztką sił wykrzyknęli prawie jednocześnie. Ale
nie byli już w stanie czegokolwiek zrobić. Nim zasnęli na wieki, stary jeszcze
dodał:
– Widać, ten mały stwór jest od nas o wiele mądrzejszy. Jeśli wszyscy ludzie są
tacy, to prędzej czy później ziemia będzie należała do nich.
Po
tych wydarzeniach inne stolemy długo jeszcze żyły z ludźmi w zgodzie. Niemniej
słowa starego olbrzyma w końcu się spełniły. Dziś pozostały po nich jedynie
kamienie i pozostaną pewnie jeszcze bardzo długo. Może dłużej niż ludzie...
Gminny Ośrodek Kultury w Nowej Wsi Lęborskiej 2009, ul. Lęborska 20, tel. 59/861 22 53